marylka6
  • Wywiad z Agnieszką Marylką Sobańską

  • Do której grupy należysz? Do tej, która żyje by jeść czy do tej, która je by żyć?

    Od paru lat staram się należeć do tej drugiej grupy. Niestety, nie zawsze mi się to udaje. Nie ukrywam, że zdarza mi się jeść za dużo, nie to co bym wolała i nie o tych porach, o których bym chciała. Trudno mi utrzymać dyscyplinę przy tak nieregularnym trybie życie jaki wiodę. Nie zawsze jestem w stanie zjeść obiad o odpowiedniej porze, bo kiedy schodzę ze sceny, najczęściej nie mam możliwości zjedzenia czegoś zdrowego. Kiedy jestem w domu, dbam o zdrowe i regularne odżywianie, ale w trasie wszystko się burzy. System pojemników z własnym jedzeniem też nie zawsze się sprawdza. Poza tym, trudno jest mi podporządkować całe moje życie myśleniu tylko o jedzeniu. Zbyt wiele spraw mam na głowie.

    Gdybyś miała do dyspozycji najlepszego kucharza świata, to co chciałabyś żeby Ci ugotował na śniadanie, obiad i kolację?

    Coś pysznego i jednocześnie lekkostrawnego. Coś takiego, co pozwoliłoby mi poczuć, że kucharz włożył w to serce i że, tak jak mnie, jemu również sprawiłoby przyjemność skonsumowanie tych dań. Żeby przygotował je dla mnie z przyjemnością. Może ratatui?

    Twój ulubiony polski produkt?

    Chleb.
    Jakiemu daniu nie Możesz się oprzeć? Twoja kulinarna słabostka.

    Uwielbiam sernik. Sernik mojej mamy jest najlepszy na świecie. Ze 100 procent sera, odpowiednio ciężki, mokry, smaczny i dopieszczony.

    Na jakie imprezy lubisz chodzić? Takie gdzie się siedzi przy suto zastawionym stole czy raczej przyjęcia na stojąco?

    Ja w ogóle nie lubię jeść na imprezach. Na imprezę idę się bawić, rozmawiać. Zdecydowanie wolę wtedy pić:-) Chapnę czasem coś małego, ale zazwyczaj czekam, aż się przy stołach rozluźni, aż się większość nasyci.

    Czy jadąc na wakacje odwiedzasz lokale z kuchnią regionalną?
    Tak, próbuję miejscowych specjałów:-) Mam jednak taką przypadłość, że jak mi coś zasmakuje, to boję się spróbować czegoś innego, żeby nie zepsuć sobie posiłku. A bardzo nie lubię nabierać na talerz więcej jedzenia, niż zjem i później go wyrzucać.

    Którą z kuchni świata preferujesz najbardziej?
    Lubię kuchnię włoską, ale ostatnio coraz bardziej wchodzę w dania bezmięsne.

    Co sądzisz o dietach? Stosowałaś jakieś cuda?

    Oczywiście, że stosowałam. Niestety, żadna dieta cud nie jest w stanie zmienić naszych wieloletnich nawyków żywieniowych. Trzeba wykonać bardzo ciężką pracę, jeśli nasze żywienie, zdrowie, figura, mocno szwankują. Nikt i nic za nas tego nie zrobi. Po każdej diecie cud wracamy do punktu wyjścia, a nawet się cofamy. Tylko mądre i zdrowe odżywianie, połączone z jakimś rodzajem ruchu – najlepiej ulubionym, bo jeden lubi biegać, inny pływać, a jeszcze inny woli tańczyć lub spacerować – daje szansę na sukces. Trwałe efekty widoczne są dopiero po wielu miesiącach, można rzec, że wtedy, kiedy nasz umysł i organizm poczuł się bezpiecznie i się przestawił, zmienił przyzwyczajenia. Ja nie uzyskałam jeszcze tej równowagi.

    Co sądzisz o żywności ekologicznej? Zwracasz uwagę na pochodzenie żywności?
    Jestem za. Coraz częściej zwracam na to uwagę. Coraz częściej staram się spojrzeć na to również globalnie.

    Dzięki za smaczny wywiad.
    Proszę.
    (jk)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *