jenek
  • Wywiad z Leszkiem Jenkiem

  • artystą kabaretu Ciach (ex Potem)

    Do której grupy należysz? Do tej, która żyje by jeść czy do tej, która je by żyć?
    Trudno żyć bez jedzenia. Po prostu nie da się, bo można w końcu umrzeć z głodu. Na co dzień raczej należę do grupy drugiej, ale są takie chwile, że spokojnie mógłbym być w czołówce grupy pierwszej.

    Gdybyś miał do dyspozycji najlepszego kucharza świata, to co chciałbyś żeby Ci ugotował na śniadanie, obiad i kolację?
    Nic specjalnego. Śniadanie – tosty i jajecznica z odrobiną cebuli lub szczypiorku. Obiad – ziemniaki gotowane, buraczki drobno utarte z cukrem i cytryną, wątróbka drobiowa, ewentualnie pieczeń lub żeberka z mocno przypalonym, ciemnym sosem. Kolacja – niech mnie zaskoczy:) Jeżeli zabraknie mu pomysłu, to zaproponuję mu dobrą, grzaną kiełbasę z chrzanem i musztardą sarepską, do tego jajko w majonezie.

    Twój ulubiony polski produkt?
    Jajko.

    Jakiemu daniu nie Możesz się oprzeć? Twoja kulinarna słabostka.
    Befsztyk tatarski mojego kolegi Leszka S. Niestety, nie chce zdradzić jak go przygotowuje. Niebo w gębie. Odjechałbyś, gdybyś go spróbował.

    Na jakie imprezy lubisz chodzić? Takie gdzie się siedzi przy suto zastawionym stole czy raczej przyjęcia na stojąco?
    Zależy jak długo trwa impreza. Tak czy owak wolę siedzieć i mieć perspektywę, że wszystko mam w zasięgu ręki. Wtedy jestem spokojny. Jedzenie na stojąco sprawia, że spożywamy w pośpiechu. Poza tym jeżeli tzw. „szwedzki stół” nie jest wystarczająco bogaty, trzeba stale pilnować, żeby zdążyć:) A tak siedzi sobie człowiek zrelaksowany i czeka co mu podadzą.

    Czy jadąc na wakacje odwiedzasz lokale z kuchnią regionalną?
    Nie zawsze mnie stać… Byłem kiedyś w Eisenhuettenstadt, ale nie pamiętam co jadłem. Raczej mam zawsze coś ze sobą w myśl zasady: „Kto nosi ten się nie prosi”.

    Którą z kuchni świata preferujesz najbardziej?
    Najbardziej lubię chyba polską, ale nie stronię od sałatek w stylu, nazwijmy to, włoskim. Nie lubię japońskiej.

    Co sądzisz o dietach? Stosowałeś jakieś cuda?
    Jak ktoś musi, to ma problem. Nie stosowałem diet. Chyba, że wątrobowe:)

    Co sądzisz o żywności ekologicznej? Zwracasz uwagę na pochodzenie żywności?
    Żywność musi być strawna i smaczna. Szczególną uwagę przywiązuję do wędlin. Kupuję je tylko w sprawdzonych punktach. Warzywa? Od teściowej z działki. Są pewne. Staram się nie kupować w dużych sklepach. Jeżeli gdzieś mogę kupić żywność ekologiczną uzupełnioną tzw. ekologicznymi dodatkami… to idę do sklepu Przyjaciele Jedzenia.

    Dzięki za smaczny wywiad.
    (jk)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *